„Czym zastąpić separację?”

W sytuacji kiedy dziecko robi coś, co jest dla nas działaniem niepożądanym lub coś, co dotyka naszych najbardziej czułych miejsc, stajemy przed nie lada wyzwaniem.

Klasycznym podejściem jest natychmiastowa reakcja na zachowanie dziecka, tak aby przypadkiem karygodne zachowanie „nie uszło mu na sucho „.

Niestety takie podejście jest bardzo nieskuteczne i osłabia naszą relację z dzieckiem.

Dziecko w takiej sytuacji jest w ogromnych emocjach. Nie ma tu żadnej mowy o jakiejkolwiek nauce.

Jedyne, co może dać nam złudne wrażenie skuteczności takiego podejścia, to strach dziecka przed naszą reakcją w przyszłości.

Jednak w ten sposób zamiast budować relacje na miłości, empatii, bezpieczeństwie i zaufaniu, budujemy ją na fundamencie ze strachu.

Ponadto, my rodzice także jesteśmy wtedy w dużych emocjach i często działamy z pozycji ofiary. Dlatego też nie ma w tym momencie żadnej mowy o jakichkolwiek racjonalnych decyzjach i działaniach.

To, co możemy zrobić, to dosłownie przetrwać taką sytuację i postarać się wysłać dziecku sygnał, że nie tolerujemy zachowania, ale tolerujemy dziecko.

” Widzę, że jesteś bardzo zdenerwowany”.

” Wiem, że chciałeś żebym się zgodził, a ja się nie zgodziłem”.

„Oboje jesteśmy teraz w emocjach, więc porozmawiamy o tym kiedy będziemy spokojni”.

Takie podejście do sprawy jest bardzo trudne, ale słuszne z punktu widzenia budowania relacji z dzieckiem.

Dajemy sobie w ten sposób czas na to, żeby na spokojnie wszystko przemyśleć i podjąć właściwą decyzję.

Decyzję z poziomu dorosłego, a nie ofiary.

Może Cię również zainteresować