„O co i po co pytamy dzieci?”

Pytanie dziecka o zdanie na jakiś temat lub o to, na co ma ochotę, brzmi jak wyraz szacunku i zauważenia.

Warto jednak zdać sobie sprawę z tego, że samo pytanie to dopiero połowa drogi.

Gdy pytamy dziecko: „Dlaczego nie jesz? Nie smakuje Ci?”, a ono szczerze odpowiada, że „Nie. Nie smakuje mi.”, stajemy przed pewnym wyborem.

Możemy wyrazić swoje oburzenie lub niezadowolenie.

Możemy kazać dziecku zjeść do końca, bo „babci będzie przykro”.
Mamy naprawdę dużo opcji. Jesteśmy w końcu rodzicami. Tylko…

Po co w ogóle pytamy?

Uszanowanie odpowiedzi dziecka i podejście do niej ze zrozumieniem i troską to doskonały fundament do budowy więzi, zaufania i bezpieczeństwa.

Warto o tym pamiętać, jeśli chcemy, żeby nasz mały człowiek wyrósł na kogoś, kto będzie umiał być w życiu autentyczny i stawiać swoje granice.

Jeśli nie jesteśmy gotowi na odpowiedź, to warto się temu przyjrzeć, sprawdzić jaką mamy blokadę i spróbować ją rozpuścić.

Właśnie tak postępują dorośli.

Może Cię również zainteresować