„Psychoterapia”

Wyobraź sobie, że masz w domu taki bałagan, że już po prostu nie dasz rady normalnie funkcjonować. Masz ciągły niepokój, bo czujesz energię chaosu i wszechogarniającego nieporządku. Czujesz wręcz smród zaniedbanego mieszkania, które wiesz, że już od dawna musisz sprzątnąć, ale zawsze nie masz czasu, czasem jak już masz czas to nie masz siły.

Pewnego dnia zdesperowany podciągasz rękawy wysoko i zaczynasz!

Wyciągasz całą zgrzewkę worków do śmieci…
Wywalasz wszystko z szaf i szuflad…
Część rzeczy segregujesz, część oddajesz, część sprzedajesz, część wyrzucasz…
Segregujesz papiery…
Usuwasz zastałe przez lata zabrudzenia….
Szorujesz nawet piekarnik…
Myjesz ściany…
Odkurzasz podłogę…

Jest! Nareszcie! Zbijasz sobie pionę, siadasz w fotelu z lampką wina.

Po kilku minutach znów wraca niepokój. Coś jest nie tak. Znowu czujesz energię chaosu i nieporządku.

Rozglądasz się, ale wszystko zdaje się być na swoim miejscu.

Czujesz się jeszcze gorzej niż wcześniej…

Wraca desperacja….

„Nie może tak być! Sama nie dam rady! Potrzebuję pomocy!”

Bezradnie patrzysz w ścianę…

Na ścianie, na haczyku wisi pęk starych, przyrdzewiałych kluczy.

Bierzesz je i schodzisz do piwnicy. Nie pamiętasz kiedy ostatnio je otwierałeś…

Otwierasz pierwsze drzwi i na głowę wysypuje Ci się sterta starych, zakurzonych rzeczy….

Otwierasz drzwi obok i widzisz stos innych rzeczy, który sięga tak wysoko, że nie możesz dojrzeć co jest za nimi….

Podchodzisz i oprócz starych, zardzewiałych i spróchniałych mebli, książek i bibelotów, odkopujesz zdjęcia swoje, swojej rodziny. Na niektórych jesteście weseli, na innych smutni…

Odkopujesz piękny zestaw porcelany, złotą, lśniącą biżuterię, swojego ulubionego misia z dzieciństwa, o którym zapomniałaś…

Z jednej strony to wszystko Cię przytłacza, ale z drugiej, czujesz ekscytację i nadzieję na to, że znajdziesz tu coś pięknego. Że powolutku wszystko poukładasz. Niektóre rzeczy oddasz, niektóre wyrzucisz, niektóre zachowasz dla siebie z sentymentu, niektóre weźmiesz ze sobą do domu…

I mimo to, że będą dni, kiedy nie będziesz miał ochoty robić porządku w piwnicy, to coś głęboko w Tobie mówi Ci, że warto…

Wyobraź sobie tylko jak pięknie byłoby mieć porządek w domu i w piwnicy. Mogłabyś delektować się smakiem wina… i żyć!

Psychoterapia jest pękiem kluczy do ludzkiej piwnicy. Piwnicę dostajemy w zestawie z mieszkaniem. Czasami przeżywamy życie nie schodząc do niej. Czasami schodzimy bardzo późno, ale nigdy nie jest zbyt późno…

Może Cię również zainteresować