„Separacja jako kara dla dziecka”

Separacja jest niesamowicie skutecznym, ale równie niebezpiecznym sposobem na dawanie naszym dzieciom „cennych lekcji”.

Kary polegające na separacji mogą przybrać różne formy.

Może to być nieodzywanie się do dziecka dopóki nie „przemyśli swojego zachowania”.

Mogą być to tak zwane ciche dni.

Sprawdza się także nakaz pójścia do swojego pokoju i „zreflektowania się nad swoim zachowaniem”.

Często jest tak, że na skutek takiej kary, dziecko rzeczywiście wraca do rodziców skruszone, wielokrotnie przepraszając lub powtarzając, że nas kocha.

Czasami po takiej „nauczce”, nasz kochany dzieciak może być przez pewien czas do nas „przyklejony” bardziej niż zwykle.

Niestety taką skruchę dziecka łatwo jest źle zinterpretować.

Warto w takim momencie uświadomić sobie o czym tak naprawdę jest to, co widzimy jako skruchę.

Dziecko, które doświadcza separacji od swojej figury przywiązania, dostaję bardzo bolesny cios w najczulsze ze wszystkich miejsc. W potrzebę więzi i połączenia z rodzicem.

Nie ma najmniejszych szans na to, żeby dziecko doświadczające separacji mogło cokolwiek przemyśleć i wyciągnąć jakiekolwiek wnioski.

To ogrom krzywdy, niepewności, strachu i poczucia odrzucenia sprawia, że dziecko w akcie desperacji szuka metod na ponowne połączenie się z rodzicem na tym najgłębszym poziomie.

Czasami jest tak, że uczucia wynikające z separacji z rodzicem są tak bardzo nie do zniesienia, że w dziecku może włączyć się mechanizm dysocjacji.

Nasz kochany dzieciak może robić i mówić rzeczy, które możemy odczytywać jako niechęć, nienawiść lub brak szacunku do nas.
Nic bardziej mylnego.

Takie zachowanie jest mechanizmem obrony przed czymś, co jest większe od naszego dziecka.

Warto o tym pamiętać w momentach, w których będziemy od krok od decyzji, która może okazać się bardzo dotkliwa w skutkach dla naszej relacji z dzieckiem.

Może Cię również zainteresować