„Zrób coś pożytecznego!”

Jeśli nasze dziecko bez reszty oddaje się scrollowaniu social media, oglądaniu kolejnych filmików na YouTubie lub graniu w gry na smartfonie, warto jest wziąć pod uwagę fakt, że może to być jakaś forma ucieczki, a problem tkwi o wiele głębiej niż nam się wydaje.

Często jest tak, że zabraniamy dziecku siedzieć przy telefonie i każemy mu zająć się czymś pożytecznym.

I na tym kończymy swoją interwencję…

Taka forma rozwiązywania problemu nie sprzyja budowaniu więzi, a wręcz przeciwnie.

Stosując taką strategię informujemy dziecko o naszych oczekiwaniach i zostawiamy je same sobie.

Proponując dziecku coś w zamian, najlepiej coś z naszym udziałem, wysyłamy jasny komunikat, że oprócz zachowania, widzimy w tym wszystkim także nasze dziecko.

Nasze bezpośrednie zaangażowanie sprawia, że to, co wcześniej było wyrażeniem swojego niezadowolenia z zachowania dziecka, teraz staje się chęcią realnej pomocy i wsparcia.

I nawet jeśli telefon jest ucieczką i sposobem radzenia sobie dziecka z czymś, co jest większe od niego, to taka strategia może sprawić, że dziecko przestanie uciekać do telefonu, a zacznie uciekać do nas.

I wtedy opcja rozwiązania problemu stanie się realna.

Może Cię również zainteresować