Czy widzimy potrzeby dziecka?

Czasami jest tak, że zupełnie nieświadomie stawiamy komfort innych ludzi ponad komfortem swojego dziecka.

Na świadomym poziomie jest to kwestia dobrych manier, dobrego wychowania i dbałości o uczucia innych.

Bywa tak, że każemy dziecku zjeść obiad u babci, żeby babci nie było smutno.

Namawiamy dziecko żeby zaprosiło kogoś na swoją imprezę urodzinową, żeby ten ktoś nie poczuł się odrzucony.

Każemy dziecku przeprosić, żeby ktoś poczuł się potraktowany sprawiedliwie.

Warto jest zadać sobie pytanie: czy widzimy w tym wszystkim nasze dziecko?

Czy dajemy dziecku prawo do tego, żeby babciny obiad nie smakował?

Żeby móc nie zaprosić na urodziny kogoś, przy kim czuję się źle?

Albo nie być gotowym na powiedzenie „przepraszam”?

Sami, jako dorośli, walczymy o to, żeby mieć swoje zdani, żeby potrafić stawiać granice i żeby „walczyć o swoje”.

Możemy zaoszczędzić naszym dzieciom takiej walki, pomagając im iść za swoimi potrzebami, które dla nich powinny być najważniejsze.

Może Cię również zainteresować