Nie mają szans

Relacja pomiędzy rodzicem i dzieckiem to coś absolutnie wyjątkowego i niepowtarzalnego.
Jest ona jednak oparta na ogromnej dysproporcji sił i zależności.
Nie jest tajemnicą, że niektórzy rodzice biją swoje dzieci, krzyczą na nie, szantażują je psychicznie, wykorzystują je lub wyładowują na nich swój stres.
Jak to możliwe, skoro żaden rodzic nie ma raczej złych intencji w stosunku do swojego dziecka?
Wszyscy chcemy dla naszych małych ludzi jak najlepiej.​​​​​​​​

Dlaczego zatem bywa tak, że traktujemy je w sposób, w który nigdy nie potraktowalibyśmy kogoś obcego?​​​​​​​​

​​​​​​​​Wspomniana wcześniej dysproporcja sił i zależności to coś, co sprawia, że nasze dzieci prawie zawsze nie mają wyjścia. ​​​​​​​​

​​​​W domowym zaciszu możemy zrobić dzieciakowi praktycznie wszystko.​​​​​​​​

​​​​​​Głęboko zakorzenione poczucie tak zwanej „władzy rodzicielskiej” jest czymś bardzo nęcącym. ​​​​​​​​

​​​​Mamy obok siebie małego człowieka, który kocha nas bezgranicznie i tak samo bezgranicznie pragnie naszej miłości, bliskości, obecności i zaangażowania.​​​​​​​​

​​​​​​​Nie może nam sprawić lania. ​​​​​​​​
Nie może nas szantażować psychicznie. ​​​​​​​​
Nie może się z nami rozwieść ani rozwiązać „umowy” i wybrać innego tatę lub inną mamę. ​​​​​​​​
Nie może się wyprowadzić ani zadzwonić po pomoc. ​​​​​​​​
Nie może odmówić, jeśli postanowimy go do czegoś zmusić.​​​​​​​​

​​​​​​​​Warto jest czasem zatrzymać się na chwilę i wejść w skórę dziecka, które jedyne, co ma, to nas oraz to, co możemy mu dać. ​​​​​​​​

​​​​​​​Taka zmiana perspektywy może zdziałać naprawdę wiele.​​​​​​​​

​​​​​Czy zdajesz sobie sprawę z tego jak ogromną masz przewagę? Czy taka świadomość Cię przeraża, czy może daje Ci pewność i spokój?

Może Cię również zainteresować