Samodzielność

Istnieje takie przekonanie, że powinniśmy jak najszybciej uczyć dzieci samodzielności i niezależności, żeby mogły sobie lepiej radzić w życiu. Jest w tym niewątpliwie dużo prawdy. Samodzielność i niezależność to warunki konieczne do tego, żeby być człowiekiem wolnym. Z tą niezależnością wiąże się jednak pewna pułapka.

My – Rodzice, myślimy czasami, że stopniowe, świadome odsuwanie się od dziecka, w naturalny sposób sprawi, że stanie się ono niezależne. Niestety działa to tak, że uzyskujemy całkowicie odwrotny efekt. Dziecko albo szuka z nami więzi jeszcze bardziej, albo w momencie przekroczenia pewnej granicy, odpuszcza i szuka zależności gdzieś indziej.

Dzieci potrzebują być zależne! Gdyby tak nie było, to byłyby miniaturowymi wersjami dorosłych. Niezależność dziecka budujemy poprzez stworzenie mu odpowiednich warunków oraz poczucia bezpieczeństwa. Nie możemy oczekiwać od rośliny, żeby urosła szybciej poprzez ciągnięcie ją za czubek ku górze. Zamiast tego, podlewamy ją, nawozimy i troszczymy się o nią. Trener początkującego linoskoczka zawsze rozwija pod nim siatkę bezpieczeństwa, po to, żeby próbował, mógł spaść, podnieść się i uczyć się dalej. Pewnego dnia, będzie już tak pewny swoich umiejętności, że będzie chodził po linie nie spadając.

Dziwnie się składa, że o niezależności dzieci myślimy inaczej niż o roślinach i linoskoczkach. Bywa tak, że ciągniemy je za czubek lub pchamy na niezabezpieczoną linę.

Budując w dzieciach niezależność, warto jest być dla nich konewką i siatką bezpieczeństwa. Tylko w ten sposób będą w stanie urosnąć i się od nas uniezależnić.

Może Cię również zainteresować