Posłuszeństwo

Wielu rodziców marzy o posłusznych dzieciach. O dzieciach, które potrafią słuchać, wierzą w nasze dobre intencje i chcą nas zadowolić. Te trzy słowa: potrafią, wierzą i chcą są czymś absolutnie kluczowym. Badania i obserwacje mechanizmów przywiązania nie pozostawiają cienia złudzeń, że dzieci potrafią, wierzą i chcą, wyłącznie w stosunku do osoby, z którą mają prawdziwą, głęboką więź. Owocem tego mechanizmu jest posłuszeństwo dziecka wynikające z jego głębokiej potrzeby.

Innym mechanizmem kształtowania posłuszeństwa, jest kształtowanie go przez wywołanie w dziecku strachu przed konsekwencjami bycia nieposłusznym. W obydwu przypadkach, końcowy efekt jest łudząco podobny. Ale są to zupełnie inne formy posłuszeństwa. Warto sobie zadać w tym miejscu ważne pytanie: Czy chcemy mieć posłuszne dziecko, które idzie za nami w strachu przed konsekwencjami, czy takie, które idzie za nami, bo tego chce i potrzebuje? Pytanie jest istotne o tyle, że pewnego dnia nadejdzie ten czas, gdy nasz mały człowiek stanie się dorosły. Mechanizmy zależności od nas powoli się rozpłyną, a na wierzchu pozostanie tylko nasza relacja. I będzie ona wyglądała dokładnie tak, jak sobie ją zbudowaliśmy…

Może Cię również zainteresować