Jestem złym rodzicem

Bycie rodzicem to trudna sztuka i ogromna odpowiedzialność. Dlaczego jest tak, że sobie z tą sztuką nie radzimy? Dlaczego czasami dopadają nas myśli, że to właśnie my nie radzimy sobie najbardziej? Spojrzenie na siebie jako rodzica z innej perspektywy niż zwykle, może realnie pomóc nam w budowaniu relacji z naszymi kochanymi dzieciakami.

A co jeśli nie nauczyli nas w szkole jak być rodzicem? Jeśli nauczyli nas tego czym są emocje? Nie nauczyli nas jak być cierpliwym? A co jeśli nie dowiedzieliśmy się o tym jak działa dziecko i jego psychika? A co, jeśli zdecydowaliśmy się na dziecko pod presją otoczenia totalnie nie będąc na to gotowi? A co jeśli nasze życie potoczyło się tak, że nie dajemy rady? A jeśli już chodzi o „rady”, to nasi bliscy mają ich dla nas cały worek?

Spojrzenie na siebie z wyrozumiałością i świadomością tego, w jaki sposób i z czym tak naprawdę weszliśmy w rodzicielstwo, może być pierwszym krokiem do zmiany. Każda nasza myśl, że jesteśmy złymi rodzicami, pozbawia nas części nas samych. A nie będziemy w stanie dać naszemu małemu człowiekowi ani grama więcej niż mamy sami.

Może Cię również zainteresować