Nie mam pieniędzy

Nasze dzieciaki słyszą to co my, ale często bywa tak, że rozumieją to zupełnie inaczej. Czasami skutkuje to śmiesznymi nieporozumieniami. Bywa też tak, że dzieciaki rozumieją nas „po swojemu” w błahych sprawach, które nie mają żadnego wpływu na ich przekonania ani na naszą relację. Bywają jednak sytuacje i słowa, które realnie wpływają na to, co nasz mały człowiek myśli o nas i otaczającym go świecie.

Jeśli naszą stałą i powtarzającą się odpowiedzią na pytanie: „Mamo/Tato, dlaczego nie kupisz mi loda?” jest: „Bo nie mam pieniędzy”, to w małej głowie może zrodzić się głębokie przekonanie, że rodzice naprawdę – literalnie – dysponują majątkiem o łącznej wartości mniejszej niż wartość loda.

W dziecku prędzej czy później pojawi się przekonanie, że rodzice po prostu nie mają pieniędzy, a każda sytuacja, w której kupimy coś wyraźnie droższego niż lód, może spowodować mniejszy lub większy dysonans poznawczy. To, z kolei, może wpłynąć na zaufanie dziecka do nas i na jego poczucie bezpieczeństwa.

Warto jest czasem spróbować złapać się na tym, co mówimy naszym maluchom i czy przypadkiem nieświadomie nie budujemy w nich szkodliwych przekonań.

Jak myślicie? Jak inaczej możemy zakomunikować dziecku, że „nie mamy pieniędzy na loda”? 🙂

Może Cię również zainteresować