Zawsze po jego stronie

Czasami jest tak, że za wszelką cenę i w najlepszych intencjach chcemy dać naszemu dziecku jakąś życiową lekcję. Najlepiej wtedy, gdy w życiu naszego małego człowieka zdarzy się coś trudnego. Może to być jakiś konflikt lub sytuacja, w której -jak to się ładnie mówi – dzieciak coś przeskrobał.

A nieraz bywa tak, że to ewidentnie nasze dziecko postąpiło niewłaściwie i właśnie ten moment chcemy wykorzystać do nauki życiowej przyzwoitości. I to jest okej. Ale wydaje mi się, że czasami zapominamy o bardzo ważnej rzeczy. Zapominamy o tym, żeby w tym całym zamieszaniu nasze dziecko czuło, że zawsze, ale to zawsze będziemy stać po jego stronie. W każdym konflikcie i w każdej trudnej sytuacji. Nawet jeśli wiemy, że to nasz dzieciak postąpił źle.

Stanie po stronie dziecka nie oznacza braku konsekwencji. Stanie po stronie dziecka nie oznacza przyzwolenia na niewłaściwe zachowanie. Stać po stronie dziecka to dać mu odczuć, że może popełnić błąd. Że może sobie z czymś nie radzić. Że mama ani tata nigdy nie nazwie go niegrzecznym, niewdzięcznym, niedobrym, niesprawiedliwym, wstrętnym ani rozpieszczonym. I, że pomimo konsekwencji, które czasem są bardzo uzasadnione i nieuniknione, rodzic da mu zawsze następną szansę i zawsze w relacji z dzieckiem stać będzie do niego przodem i z otwartymi ramionami.

Może Cię również zainteresować