Natychmiast przeproś!

Czasami jest tak, że kiedy nasz mały człowiek zrobi coś niewłaściwego wymagamy od niego żeby natychmiast przeprosił. Jeśli chcemy zasiać i pielęgnować w dziecku chęć do szczerego, empatycznego przepraszania płynącą z głębi serca i zrozumienia drugiego człowieka, warto jest postąpić inaczej. Dzieci uczą się przez obserwację i naśladowanie. A nauka przepraszania jest taką samą nauką jak nauka innych umiejętności. I nasi mali ludzie potrzebują na to czasu.

Dziecko nie jest w stanie nauczyć się niczego w sytuacji, gdy jest w dużych emocjach, gdy ma głębokie poczucie niesprawiedliwości lub kiedy jest w nim złość i niepokój. Jedyne co możemy osiągnąć każąc dziecku przeprosić wbrew jego woli, to wyrobić w nim nawyk przepraszania idący ze strachu przed konsekwencjami, przed naszą reakcją lub brakiem akceptacji.

Jeśli chcemy porozmawiać o tym, co się wydarzyło i przekonać dzieciaka, że należałoby w takiej sytuacji przeprosić, warto jest zrobić to w momencie, gdy jest między nami dobra, lekka atmosfera intymności, bezpieczeństwa i akceptacji. Dajemy wtedy dziecku szansę na to, żeby poczuło i zrozumiało dlaczego i w jakich sytuacjach przepraszanie jest okej.

A najlepszą formą nauki jest przepraszanie… samemu. Pokazywanie dziecku jak przepraszamy, w jakich sytuacjach to robimy oraz tego, że słowo „przepraszam” może wychodzić z głębi serca, a nie z przymusu i strachu, jest doskonałym narzędziem do socjalizacji i pogłębiania relacji.

Może Cię również zainteresować