Pułapka

Co prawda jeszcze żaden śmiałek nie odkrył Świętego Graala rodzicielstwa, ale są pewne sprawdzone metody, które po prostu działają. Stosujemy te metody na swoich dzieciach często z najlepszymi intencjami, a widząc pożądane rezultaty, wychodzimy z założenia, że robimy wszystko jak należy. Czasami jednak zdarza się nam nieświadomie wpaść w pewną pułapkę.

Jeżeli naszym celem jest bycie bezpieczną bazą dla dziecka, z której nasz Mały Człowiek wychodzi eksplorować świat i do której zawsze chętnie wraca gdy ma taką potrzebę, to warto jest uświadomić sobie różnicę pomiędzy dwiema rzeczami. Czym innym jest warunkowanie emocjonalne, a czym innym nauka w bezpiecznym środowisku.

I tak jeśli na przykład chcemy nauczyć dziecko nie oddalać się od nas w Galerii Handlowej i schowamy się na kilka minut w jakiejś alejce, bardzo prawdopodobne, że dziecko już nigdy się od nas nie oddali. Nie oznacza to jednak, że nauczyło się czegoś, co później rozwinie się w formę zrozumienia, że w Galerii Handlowej należy trzymać się w naszym polu widzenia. Oznacza to, że od tej pory dziecko będzie odczuwało podświadomy strach, że rodzice mogą znowu zniknąć. I każdy kto doświadczył takiego przeżycia jako dziecko doskonale wie, że jest to coś o stokroć większego dla dziecka niż nam – dorosłym może się wydawać.

Może Cię również zainteresować