Trudna młodzież

Z czym kojarzy nam się „trudna młodzież”? Może z nastolatkami, którzy na co dzień mieszkają w ośrodkach odwykowych? A może z nastolatkami, którym zdarza się uciec z domu, kogoś pobić, coś ukraść lub ociekać agresją? Fakt – z takimi dzieciakami może być i jest trudno. Ale czy patrząc na nie przez pryzmat określenia „trudna młodzież”, w ogóle je widzimy?

Słowa mają ogromną moc. A język, którym się posługujemy określając ludzi i rzeczy w znacznym stopniu warunkuje to, jak na rzeczy i ludzi patrzymy. Określając dzieciaki jako ‘trudne’, całą uwagę zwracamy na siebie. To nam jest trudno z trudnym dzieckiem. To społeczeństwu jest trudno z trudną młodzieżą.

Te smutne, zdezorientowane i zagubione nastolatki to dzieciaki z domów, w których był alkohol, przemoc, nękanie, narkotyki, i inne rzeczy, z którymi nawet najgenialniejsze dziecko nie miałoby sobie najmniejszych szans poradzić.

Te dzieciaki potrzebują nas – dorosłych. Naszej pomocy i naszego zrozumienia. Nie potrzebują szufladkowania i ocen. A my będziemy w stanie im pomóc tylko wtedy, kiedy zdamy sobie sprawę, że to nie jest „trudna młodzież”, ale „młodzież, której trudno”…

Może Cię również zainteresować