Jakie to jest?

„Dalecy bliscy” potrafią bardzo uprzykrzyć nam życie. Są to ludzie z najbliższego otoczenia, którzy wymagają od nas żebyśmy wychowywali swoje dzieci według ich pomysłu. Może to być nasz rodzic, dziadek, teść, teściowa lub przyjaciel. Brak wsparcia, niekonstruktywna krytyka, manipulacje i różne formy szantażu emocjonalnego bywają dla nas – rodziców bardzo trudne do zniesienia. A jakie to może być dla naszych dzieci?

Permanentne, wiszące w powietrzu napięcie pomiędzy nami a „dalekimi bliskimi” to coś, co nasze dzieciaki doskonale czują. Nawet jeśli są zbyt małe żeby to zrozumieć. Czasami jest tak, że obawiając się reakcji „dalekich bliskich”, podświadomie zmuszamy nasze dzieci do robienia czegoś czego się wstydzą, boją lub czegoś, co jest dla nich bardzo trudne. Bywa też tak, że w jednym domu jesteśmy dla dziecka bezpieczną bazą, a w drugim stajemy się dla niego całkowicie nieprzewidywalni. Nasze dzieciaki mogą podświadomie dołączać się do zadowalania „dalekich bliskich” żeby kosztem siebie rozładować napiętą atmosferę.

Warto jest zobaczyć w tej całej dynamice nasze dzieci. Nauczyć się odróżniać opinie od faktów, konstruktywną krytykę od toksycznej presji i stawiać granice tam, gdzie „dalecy bliscy” nie powinni mieć wstępu.

Może Cię również zainteresować