Kim jestem?

Kim jestem dla swojego dziecka? To pytanie jest moim osobistym punktem kontrolnym w rodzicielstwie. Zadaję je sobie za każdym razem gdy czuję, że schodzę ze ścieżki bycia takim rodzicem jakim chcę być. Dlaczego warto jest od czasu do czasu zadać sobie to pytanie?

Pomimo naszych największych chęci i najlepszych intencji, jesteśmy tylko ludźmi. Kochamy swoje dzieciaki, ale przekonania, skrypty i braki, które niesiemy ze sobą od lat czasami sprawiają, że bywamy dla naszych Małych Ludzi zupełnie kimś innym niż chcielibyśmy być. Jakkolwiek trudno to nie brzmi, to czasem bywamy surowymi sędziami, oprawcami, źródłem niepokoju czy na przykład ofiarami. Często nie robimy tego intencjonalnie ani z premedytacją. Tak po prostu jest. TO taki nasz autopilot. Ale można to zmienić. Pierwszym krokiem może być regularne zadawanie sobie pytania: kim teraz jestem dla swojego dziecka? Kim chciałbym/ chciałabym być? Bezpieczną bazą, źródłem spokoju, inspiracją, przewodniczką? Szczera odpowiedź często bywa trudna. Ale jeśli uda nam się odpowiedzieć szczerze, to znaczy, że wyciągnęliśmy coś na poziom świadomy. Wtedy o wiele łatwiej będzie nam nad tym pracować.

Może Cię również zainteresować