Czy jestem gotów?

Jedną z cech uważnego rodzica jest świadomość tego, że dzieci są gotowe na o wiele mniej niż dorośli. Dlatego też, na przykład, z dziećmi rozmawiamy zupełnie inaczej niż z dorosłymi. Warto jest jednak pamiętać o jednej rzeczy, która może pomóc nam wynieść komunikację z naszymi Małymi Ludźmi na zupełnie nowy poziom.

My też nie jesteśmy często gotowi udźwignąć tego, co mówią nam nasze dzieciaki. I nie ma się co dziwić. W końcu jesteśmy tylko ludźmi. Mamy swoje urazy, braki, zapalniki i czułe punkty. Ale w odróżnieniu od dzieci, mamy też narzędzia żeby z tym pracować. Bycie rodzicem, który jest gotów usłyszeć od dziecka absolutnie wszystko, to prawdziwa supermoc. I nie oznacza to, że powinniśmy się we wszystkim z dziećmi zgadzać. Oznacza to, że jesteśmy dorośli, nie obrażamy się, nie bierzemy rzeczy osobiście, dajemy dziecku przestrzeń na chwilę słabości i jesteśmy gotowi go wesprzeć lub pomóc rozwiązać jakiś problem. Dojście do takiego miejsca wymaga często dużej pracy i zaangażowania. Ale warto tam iść. Zarówno dla nas samych, jak i naszych kochanych dzieciaków.

Może Cię również zainteresować